wtorek, 16 maja 2017

Rapid Fire Book Tag


Rapid Fire Book Tag książka nawyki czytelnicze

 Ojej, ostatni tag wykonałam w lipcu zeszłego roku, a więc już najwyższa pora zmierzyć się z kolejnym. Tym razem z wyszperanym w necie tagiem o fantastycznej nazwie, która mnie wprost urzekła. Przed Wami Rapid Fire Book Tag. Zapraszam serdecznie do jego lektury.




E-book czy papierowa książka?

Nie mam nic przeciwko e-bookom, jednak książki papierowe darzę większym sentymentem. Nie oszukujmy się, ten zapach i szelest kartek… Tego nie da się zastąpić elektroniką.

Książka w cienkiej czy twardej oprawie? 

Trudno powiedzieć. Wygodniej mi czytać książki w oprawach miękkich, jednak te w twardych zdecydowanie lepiej się prezentują i nie niszczą tak szybko.


Kupowanie książek przez Internet czy w normalnej księgarni?

Zwykle kupuję przez Internet (najczęściej w księgarni Aros), jednak… Czasem trudno mi się oprzeć urokowi stacjonarnych księgarń. Portfel wtedy cierpi, ale w sercu radość.

Trylogie czy serie? 

Serie! Zwłaszcza te autorstwa R. R. Martina lub J.K. Rawling. Jestem wielką fanką "Gry o Tron" oraz Harry’ego P. Z trylogii zaś lubię tylko „Igrzyska Śmierci”. ( Ta nasza, rodzima, sienkiewiczowska do dziś straszy mnie po nocach.

Bohaterowie czy czarne charaktery? 

Wiadomo- czarne charaktery. Wydają mi się bardziej interesujący od wcieleń dobra. A mój ulubiony złoczyńca? Komiksowy Loki (filmowy również).


Książka, którą chcesz, żeby przeczytali wszyscy? 

„Rok 1984” Orwella. To idealna książka na obecne czasy. Mocno niepokojąca i niesamowicie aktualna, wręcz prorocza. Niestety.


Polecana czy niedoceniana książka? 

Już tyle razy zawiodłam się na książkach okrzyczanych jako absolutne hity, że obiecałam sobie nie tykać takich pozycji, aż przestanie być o nich głośno. Preferuję książki nie wciskane nachalnie jako bestsellery wszech czasów.

Ostatnia książka, którą skończyłaś czytać? 

„Jak stać się szczęśliwym człowiekiem” Ani Kęski. Zapraszam do zapoznania się z jej recenzją.


Ostatnia książka, którą kupiłaś? 

„Biblia Copywritingu” Darka Puzyrkiewicza. Trochę się dokształcam.


Najdziwniejsza rzecz, którą użyłaś jako zakładka? 

Mam mnóstwo zakładek i zwykle ich używam. Czasem tylko zdarza mi się użyć karteczek samoprzylepnych, albo… innej książki.



Mały fragment mojej kolekcji.


Używane książki: tak czy nie? 

Tak! Jasne! Nie mam nic przeciwko. Lubię znajdować w takich książkach pamiątki po dawnych czytelnikach: zakładki, pocztówki, czasem nawet zdjęcia.


Trzy ulubione gatunki? 
Thriller, psychologia, fantasy.





Pożyczanie czy kupowanie? 

Kupowanie. Jestem typem kolekcjonera, jeśli chodzi o książki.



Postacie czy wątki? 

Raczej wątki. Postacie mi umykają, a historie pozostają w pamięci na długo.



Długie czy krótkie książki? 

A to akurat jest mi obojętne. Stawiam na jakość, a nie ilość.



Długie czy krótkie rozdziały? 

Krótkie rozdziały czyta mi się sprawniej i książka zyskuje na dynamice, dzięki takiemu podziałowi tekstu.



Tytuły trzech książek, o których myślisz...? 

"Zjawa" M. Punke'go, „Ganbare. Warsztaty umierania" K. Boni, "Dygot" J.Małeckiego. Wszystkie te książki chciałabym przeczytać jeszcze raz.



Książki, które sprawiają, że się śmiejesz czy te, które wywołują płacz? 
Wolę te książki, przy których płaczę. Na bardzo długo zapamiętuję te, które mocno  mnie poruszyły. Do grupy tej, oprócz „Złodziejki książek” czy „Robinsona Crusoe” (serio!), zaliczam „Całe życie” Seethalera, czy „Klaśnięcie jednej dłoni” i „Ścieżki północy” Flanagana.

Nasz świat czy fikcyjne światy? 

Tu wszystko zależy od inwencji autora. Lubię oba rodzaje literackich światów. W obu rzeczywistościach można osadzić niesamowite historie.


Audiobooki: tak czy nie? 

Zdecydowane tak! Gdy słucham audiobooka, to tak, jakby mi ktoś opowiadał wciągającą historię. Fakt, dobrze mi się przy audiobookach zasypia, ale nadrabiam przespane treści za dnia.

Czy kiedykolwiek oceniłaś książkę po okładce? 

Na pewno mi się to zdarzyło i nieraz zmyliło.Czasem okładka zachęca, a treść… siąść i płakać. Tak jak w przypadku „Nadziei” K.  Michalak. Częściej jednak czytuję powieści, które zachwycają, mimo niezbyt urokliwych okładek. Przykład: „Ruby po drugiej stronie” N. Releigh czy „Tylko w mojej głowie” S.M. Draper.

Książka jako film czy książka jako adaptacja telewizyjna? 

Postawiłabym na film, gdyby nie rewelacyjna adaptacja telewizyjna „Dumy i Uprzedzenia” Z Colinem Firthem, wyprodukowana przez BBC.

Film lub telewizyjny program, który zamieniłabyś w książkę? 

Ciekawa jestem, jak wyglądałaby książkowa wersja „Melancholii” Larsa Von Triera.


Serie czy pojedyncze książki? 

Wolę pojedyncze książki, choć czasem historie w nich zawarte aż proszą się o kontynuację. Cieszę się, że moja niedawno znaleziona perełka- „Szczury Wrocławia”- już niedługo zyska kolejną część. Nie mogę się jej doczekać.



A jak Wy odpowiedzielibyście na ten Tag? Nikogo nie nominuję, lecz zapraszam wszystkich! Podzielcie się również Waszymi opiniami w komentarzach. Z przyjemnością je przeczytam. 



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!