wtorek, 21 lutego 2017

Im dalej w las... Artur Urbanowicz, "Gałęziste"

Artur Urbanowicz, "Gałęziste"


  Drzewa sięgające chmur, czarne, jeszcze pozbawione liści. Pną się ku szaremu niebu. Zahaczają smutnymi gałęziami o współtowarzyszy. Pozwalają wiatrom wygrywać melodie na skrzypiących konarach. Na jednym z nich wisi postać. Otwartymi ramionami wtapia się w gałęzisty spokój. Kim jest? Ukrzyżowanym Zbawicielem? Czy leśnym sekretem?



  Dwójka studentów postanawia spędzić tegoroczną Wielkanoc z dala od tradycji, z dala od rodziny. Ona, gorliwa katoliczka z niezłomnymi zasadami, on- sceptyk, ateista i poszukiwacz wrażeń. Przemierzają Suwalszczyznę w poszukiwaniu ostoi, która pozwoli ich relacji przeżyć renesans. Dokładnie przemyślany plan wyprawy szybko ulega zmianom za sprawą ciągu zaskakujących wydarzeń. Cóż… Zaskakujących i niepokojących za razem. Wkrótce świat, w który wierzyli Karolina i Tomek, zaczyna się rozpadać. W rzeczywistość wkradają się zjawiska, które obiektywnie nie powinny mieć miejsca. Młodzi gubią się pomiędzy jawą, a snem lub halucynacją, zaś las, ta pozorna świątynia spokoju, zaczyna ich osaczać. Traci swe granice. Staje się demonem, który nie zamierza wypuścić młodych ze swych żądnych krwi szponów. Czy przeżyją? Czy ich koszmar nie okaże się wspólnie śnionym snem?

„ Zdziwisz się, ze można niszczyć w ten sposób twój umysł jeszcze bardziej niż z każdym kolejnym dniem sądziłeś. Pożerać go bez pośpiechu, komórka po komórce, jak nowotwór. A przede wszystkim zdziwisz się jeszcze, do czego będziesz zdolny i jakie bariery będziesz w stanie pokonać. Ani się obejrzysz, a zmienisz się w zwierzę. No, chyba że wcześniej znajdziesz jakiś sposób, by się zabić. O dziwo nie jest to tutaj wcale takie proste… Umrzeć- jeżeli las akurat będzie miał taki kaprys- myślę, że tak, nie wiem. Ale samemu się zabić- nie. Las ci na to nie pozwoli.” (A. Urbanowicz, „Gałęziste”)

  „Gałęziste” Artura Urbanowicza, to powieść która porwała mnie od pierwszych stron. Aż trudno mi było uwierzyć, ze to debiut literacki autora, gdyż książka ta po prostu nie pozwoliła mi się od siebie oderwać. Świetnie skonstruowana fabuła, umiejętnie wykreowana atmosfera i wyraziści bohaterowie, to mocne filary tej błyskotliwej powieści grozy. Malownicze opisy rodzinnych stron autora stanowią doskonałe tło dla wydarzeń z pogranicza rzeczywistości. Wplecione w fabułę elementy ludyczności, pogańskich podań i obrzędów, potęgują uczucie zaniepokojenia, w miarę jak czytelnik wraz z bohaterami przemierza bezkresy puszczy. Postaci w powieści budzą zainteresowanie swą wielowymiarowością. Okazuje się, że nie tylko główni bohaterowie skrywają swe sekrety. W miarę zagłębiania się w lekturę, czytelnik odkrywa, że tutaj prawie nikt nie jest tym, za kogo się podaje. „Gałęziste” oferuje to, czym wyróżniać się powinien dobry horror: straszy od pierwszych stron, trzyma w napięciu dzięki nagłym zwrotom akcji, wykracza poza świat realny, dając miejsce magii i dawnym wierzeniom. Mojego entuzjazmu wobec tej pozycji nie umniejszają odrobinę przewodnikowe i ( moim zdaniem) niekoniecznie potrzebne opisy atrakcji turystycznych Suwalszczyzny. Owszem, wyrywają one czytelnika z gęstej atmosfery wydarzeń, lecz czynią to tylko na chwilę. Są swoistym preludium przed kolejnymi punktami zwrotnymi.

  Szczerze polecam powieść „Gałęziste” wszystkim miłośnikom literatury grozy. Uważam, że jest to lektura godna uwagi, gwarantująca niezapomniane wrażenia. Autorowi gratuluję udanego debiutu i życzę kolejnych równie udanych publikacji. Was, Czytelnicy, jednocześnie przestrzegam! Wybrać się wieczorową porą na spacer do lasu po lekturze „Gałęzistego”? To nie jest dobry pomysł!


Tytuł: „Gałęziste”
Autor: Artur Urbanowicz
Wydawnictwo Novae Res
Rok wydania: 2016

Liczba stron: 460



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!