wtorek, 20 września 2016

Serial już wkrótce? Olivia Samms, "Szkic"

 Olivia Samms, "Szkic"




   Dobry dreszczowiec zawsze znajdzie moje uznanie, jednak z nutką obawy sięgałam po historię kryminalną z gatunku Young Adult. Świadomość, że tropieniu zbrodni towarzyszyć będą wątki paranormalne wcale nie wzbudziła mojego entuzjazmu. Jednak postanowiłam zaryzykować, w myśl zasady, że ponoć warto poszerzać swoją strefę komfortu. Czy było warto? 



   Olivia Samms rozpoczęła przygodę z pisaniem już w bardzo młodym wieku, kiedy to miała w zwyczaju kryć się w zaciszu gęstych lasów Michigan, by tam tworzyć barwne opowieści. Od tamtej pory młoda pisarka przeżyła przygodę z teatrem, telewizją, występowała na Broadwayu… Jednak nie porzuciła pióra, czego dowodem jest seria jej książek, „Kroniki śledcze Bei”, której pierwszą część- „Szkic”- miałam przyjemność niedawno przeczytać. Mój odbiór tej powieści nie różni się raczej od wrażeń szefostwa stacji telewizyjnej ABC Family. Skąd to wiem? Otóż, stacja ta w przygotowuje właśnie serial oparty na powieści Olivii Samms. I cieszy mnie to niezmiernie.


Najpierw zauważyli pompon. Jego srebrzyste wstążeczki zaplątały się wokół kępy wysokich pałek wodnych. Przemoczona od deszczu spódniczka cheerleaderki suszyła się na dzikiej lilii. Białe tenisówki w rozmiarze 38 leżały w błocie u ich stóp, tuz nad brzegiem potoku” (O. Samms, „Szkic”)


   Bohaterka „Szkicu”, Bea, ma siedemnaście lat i raczej burzliwą młodość za sobą. Ba! Właśnie wychodzi z ośrodka odwykowego dla nieletnich, a to zwiastować może kolejne kłopoty dziewczyny z używkami... A jednak, Bea pozostaje czysta. Nie bierze, choć jest o to podejrzewana nawet przez najbliższych. Atmosfera braku zaufania nie ułatwia dziewczynie powrotu na łono społeczeństwa. Tym bardziej, że Bea nie należy do osób przeciętnych. Posiada bowiem dar, który zdecydowanie czyni z niej osobę oryginalną...a takie, jak wiadomo, społeczeństwo lubi zepchnąć na margines. Wracając jednak do daru, jest nim zdolność szkicowania ludzkich myśli. Niby całkiem przydatna umiejętność, a jednak pociąga za sobą życiowe komplikacje, gdy Bea nawiązuje kontakt z ofiarami brutalnych przestępstw. Siedemnastolatka zaczyna odczuwać przemożne pragnienie zapobiegnięcia kolejnym zbrodniom. I tu rozpoczyna się niebezpieczna gra. Czy moda dziewczyna zdoła wyjść z niej cało?


   Co mogę powiedzieć o „Szkicu”? Z pewnością jest to powieść dobrze skonstruowana, z umiejętnie połączonymi wątkami realnymi i paranormalnymi. Balans między tym, co zwykłe, a tym, co nadnaturalne, jest starannie wyważony. Wydarzenia toczą się dynamicznie, z zachowaniem logicznego porządku. Postaci wykreowane przez Olivię Samms zachowują swój indywidualizm, nie są mdłe, czy szare. Wywołują w czytelniku żywe reakcje emocjonalne, co jest dowodem na ich niepowtarzalność, psychologiczną głębię i realizm, mimo ponadnaturalnego daru głównej bohaterki. Styl pisarski Olivii Samms nie pozostawia wiele do życzenia. W zasadzie, pierwsza część cyklu „Kronik śledczych Bei”, to przyjemna, zaskakująca lektura. Z łatwością się w niej zatracicie, a niejedno wydarzenie wprawi Was w prawdziwe osłupienie. Cóż mogę dodać? Chyba tylko to, że dzięki takim książkom, literatura Young Adult na nowo gości w mojej biblioteczce i...w moim sercu.



  Czy książka, którą poleca sam James Patterson trafo również w Wasze gusta? Jestem przekonana, że warto się o tym przekonać. A zatem: polecam!


Tytuł: "Szkic"
Tytuł oryginału: "Sketchy"
Autor: Olivia Samms 
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Grupa Wydawnicza foksal
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 238

Dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal za niezapomniane chwile przy lekturze.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!