poniedziałek, 5 września 2016

Przedpremierowo: Wojciech Terlecki, "Kukiełki i dusze"

Wojciech Terlecki, "Kukiełki i dusze"





   Czy wyobrażasz sobie świat, w którym byłbyś wolny od swojego ciała? Świat, w którym Twoja świadomość mogłaby istnieć na niezliczonych serwerach wirtualnej rzeczywistości? „Kukiełki i dusze” to powieść, która daje nam przedsmak życia opartego na mocy obliczeniowej komputerów. Czy jednak pragniemy takiej egzystencji?



   Angus Podgorny nieświadomie staje się zagrożeniem dla istniejącego porządku. Zostaje usunięty, postawiony przed sądem. Nie ma nic na swoją obronę, choć nie dostrzega w sobie śladu winy. Kiedy życie Angusa dobiega końca, jego jedynym ratunkiem staje się transfer świadomości. Czy w wirtualnym świecie znajdzie swą ostoję? Czy można uciec przed wszechobecnym okiem kamer i systemów szpiegowskich? Powieść stawia wiele takich pytań, budząc niepokój i nieufność wobec przyszłości, a zwłaszcza niczym nieograniczonych poczynań władz i korporacji. Mroczny, przerażający świat, gdzie ludzkość zdegradowana jest do roli nieświadomych pionków, nie budzi entuzjazmu. Czy naprawdę chcemy takiej przyszłości?


Każde słowo, jakie wypowiemy w tym pokoju, każda informacja, jaką przekażemy, na pewno zostanie przechwycona. Jedyną naszą waluta oraz kartą przetargową jest to, co wiemy i to, kim jesteśmy.” (W. Terlecki, „Kukiełki i dusze”)


   Nie jestem wielką fanką science fiction, jednak nawiązanie do transferu świadomości mocno przykuło moją uwagę. Powieść zgłębia tę teorię, ukazując w jaki sposób człowiek mógłby, dzięki rozwojowi technologii, opuścić swoje fizyczne ciało. Idea ta jest niezwykle interesująca i, muszę przyznać, została świetnie wykorzystana, jako podwaliny fabuły „Kukiełek i dusz”.
   Akcja powieści dzieje się w kilku płaszczyznach, zarówno rzeczywistych, jaki i wirtualnych. Wydarzenia następują po sobie dosyć dynamicznie. Żywe dialogi budują atmosferę powieści, która pełna jest nieodgadnionych zjawisk i zaskakujących zwrotów akcji. Byłabym w pełni ukontentowana tą pozycją, gdyby nie fakt, że trudno było mi na początku zorientować się w mnogości wątków oraz postaci. Przez kilka pierwszych rozdziałów nie mogłam dopatrzeć się logicznego powiązania kolejnych epizodów, które jednak w końcu zaczęły się o siebie zazębiać, tworząc dość spójną całość. Niestety, o ile poradziłam sobie z fabułą, bohaterowie nadal budzą moje wątpliwości- zwłaszcza bohaterowie epizodyczni, których nie byłam w stanie rozróżnić ze względu na ich dwoistą egzystencję: w realu i w świecie wirtualnym. Myśląc o postaciach tej powieści, nie potrafię przypomnieć sobie wyróżniających je cech. Czytając „Kukiełki i dusze” skupiłam się zatem na podążaniu za fabułą, śledząc uważnie jedynie poczynania głównych bohaterów.


   Podsumowując, sądzę, że książka „Kukiełki i dusze” posiada wiele zalet. Wśród nich na uwagę zasługuje dynamiczny rozwój akcji i, oczywiście, nowatorska koncepcja zbudowania świata przedstawionego. Bez względu na niedociągnięcia w kreacji postaci, zachęcam Was do sięgnięcia po tę pozycję. Nie przeczę, że być może Wasz odbiór tej lektury będzie zupełnie różny od mojego.


  Jeżeli znacie już tę powieść Wojciecha Terleckiego, podzielcie się, proszę, swoimi opiniami. Będę wdzięczna za Wasze komentarze.


Tytuł: „Kukiełki i dusze”
Autor: Wojciech Terlecki
Wydawnictwo Novae Res
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 314


Za przygodę w świecie wirtualnym dziękuję Wydawnictwu Novae Res.






Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!