piątek, 19 sierpnia 2016

W mrok... Piotr Kulpa, "Pan na Wsiołach"

Piotr Kulpa, "Pan na Wsiołach"



   Czasem życie daje w kość, tak że masz wszystkiego dosyć. Czasem chcesz uciec tam, gdzie problemy nie mają szansy Cię odnaleźć. Wydaje się to takie proste. Jednak los lubi plątać figle, a pajęczyna nieszczęść czasem wlecze się za Tobą, tropi, nie odpuszcza. A gdy Cię już dopadnie, zaciśnie się na Twej szyi jak bandycki węzeł.


Ech, miastowy. Jak mówię, że w siołach nic nie ma, to mówię. Żebyś pan nie płakał. ”( P. Kulpa, „Pan na Wsiołach” )


   Tymek Smuta ucieka od dotychczasowego życia. Za namową żony, rzuca ciepłą posadkę i wraz z rodziną rusza w dal, ku zacisznym Wsiołom, gdzie dziadkowie pozostawili mu w spadku dom. Teraz, gdy problemy zniknęły w tumanach kurzu, wzbijającego się za autem na wiejskich drogach, życie zapowiada się sielankowo. Jednak demony przeszłości nie pozwalają o sobie zapomnieć, a urokliwa wioseczka skrywa zatrważające tajemnice. Jej mieszkańcy, niby zwyczajni, a jednak boisz się im zaufać. Nawet czarującemu Cyganowi, który czyta w duszach, jak w otwartych księgach. Widzisz zjawy? A może słyszysz głosy? Czy odważysz się wejść w głąb lasu? Pójdziesz na Szubienice, gdzie umarlaki w dzień tańcują? Wejdź, lecz nie wiadomo, czy wyjdziesz…

I pamiętaj, Starogóry to miejsce, gdzie wydarzyło się wiele złego, bardzo wiele; miejsce, gdzie oswojono strach i cierpienie, gdzie zjawisko śmierci ma inny wymiar i szersze znaczenie.” ( P. Kulpa, „Pan na Wsiołach” )


   Pierwsza myśl, jaka zaświtała w mojej głowie, gdy skończyłam ostatnią stronę „Pana na Wsiołach”, brzmiała: skandal! Skandal, bo autor zakończył w sposób tak dramatyczny, że natychmiast chciałam poznać ciąg dalszy tej historii. Teraz, gdy poznałam już bohaterów, gdy wątki zapętliły się tak, że czułam, że coś się zdarzy...autor powiedział: koniec! Uczucie skrajnego niedosytu, nieokiełzanej ciekawości i napięcie, spowodowane mrożącymi krew w żyłach wydarzeniami- te emocje domagały się natychmiastowego zaspokojenia. A przecież „w Wsiołach nic nie ma”- tak w końcu ostrzegała barmanka.


Bandycki węzeł. Jednym ruchem zaciągasz, tylko furczy! Ale żeby zdjąć? Ho, ho! We dwie łapy trza. I to zdrowe!” ( P. Kulpa, „Pan na Wsiołach” )


   Piotr Kulpa stworzył świat, jaki odnaleźć można tylko na polskiej wsi. Świat, w którym rozsądek przegrywa z prastarymi wierzeniami, w którym bacza nadludzką mocą szepcze i leczy to, o czym medycyna zapomniała. Tu rzeczywistość przenikają oniryczne wizje, jawa miesza się ze snem, a ci, którym życie odebrało zmysły posiadają niezbadaną moc. Tu granica między życiem a śmiercią nie jest oczywista. I biada Ci, jeśli masz coś przeciwko temu. Kraina jak z horroru, podszyta lekiem przed tym, co nieokreślone, obnaża ludzkie grzeszki i przewinienia. Bohaterowie, rzeczywiści przez swe niedoskonałości, żyją w enklawie na odludziu, pielęgnują swe wierzenia, strzegą mrocznych sekretów. Akcja to zwalnia, to znów przyspiesza. Wydarzenia, poprzetykane refleksjami nad istotą istnienia, wywołują dreszcz niepokoju, wyczekiwania… Czytelnik chce widzieć więcej, widzieć więcej i więcej rozumieć. I kiedy już widzi cień nieuniknionej katastrofy, autor kończy grę. Udał się autorowi ten cliffhanger. Oj,udał!
 

   Wielbicielom horrorów, miłośnikom obyczajowo- kryminalnych historii z solidną dawką adrenaliny- Wam polecam tę fascynującą książkę. Ale ostrzegam, na pierwszym tomie się nie skończy!


Tytuł: „Pan na Wsiołach. Mroczne siedlisko”
Autor: Piotr Kulpa
Wydawnictwo Videograf
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 368



Za wrażenia nie z tego świata dziękuję Wydawnictwu Videograf.



Książka bierze udział w wyzwaniach:






Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!