środa, 17 sierpnia 2016

Mariusz Sander, "Każdy może zarobić milion"

Mariusz Sander, "Każdy może zarobić milion"



   Pieniądze- któż by nie chciał ich mieć. Zwykło się mawiać, że szczęścia nie dają, a jednak, większość ludzi z wdzięcznością powitałaby przypływ sporej gotówki. Należę do tej większości i lubię się cieszyć niezależnością finansową. Nic więc dziwnego, ze z wielką ciekawością sięgnęłam po poradnik Mariusza Sandera, o obiecującym tytule: „Każdy może zarobić milion”. Jesteście ciekawi, czy to w ogóle możliwe? A może chcecie wiedzieć, jak zgromadzić tak niebotyczną sumę? Nic nie stoi na przeszkodzie- sięgnijcie po książkę i zacznijcie działać!


Udział w szkoleniach i konferencjach, czytanie książek, oglądanie i słuchanie wykładów – to wszystko jest bardzo ważne w Twojej edukacji. Ale musisz zdać sobie sprawę, że te czynności nic nie zmienią, jeśli nie zaczniesz praktycznie czegoś robić. Wymienione aktywności nie mają same w sobie jakiejś mocy sprawczej, ich rolą jest raczej pobudzić Cię do działania. Uwierz w siebie i natychmiast zacznij coś zmieniać! Od dzisiaj” (M.Sander, „Każdy może zarobić milion”)


   W swej, niezbyt obszernej, książce Mariusz Sander dzieli się z nami wskazówkami dotyczącymi zarządzania finansami. Sformułował je w oparciu o swoje długoletnie doświadczenie w biznesie, a także bazując na rozmowach z ludźmi z branży oraz licznych obserwacjach. Analiza sposobu myślenia ludzi o znacznych przychodach, doprowadziła autora do wniosku, ze znacznie różni się on od sposobu, w jaki większość społeczeństwa pojmuje świat, a zwłaszcza pieniądze. Sander zwraca uwagę, że zarówno w domu, jak i w szkole, jesteśmy uczeni bycia pracownikami, a nie pracodawcami. Wtłacza nam się do głów, że powinniśmy być przykładnymi uczniami, zawsze pokornymi i wypełniającymi polecenia. Tymczasem, gwarancją dobrobytu jest umiejętność podejmowania ryzyka, chwytania okazji oraz gospodarowania zasobami. „Każdy może zarobić milion” to pozycja, która podważa podstawy naszych negatywnych przekonań na temat pieniędzy oraz tych, którzy je posiadają. Podkreśla ich rolę w budowaniu strachu przed inwestowaniem. Myśli typu: „pieniądze szczęścia nie dają”, „bogaty- to pewnie złodziej”- budują niechęć do sfery finansowej, powstrzymują od działania, a w efekcie- prowadzą do tego, że pozostajemy w naszej przeciętnej strefie materialnej, nie mając odwagi sięgnąć po więcej.

Nigdy nie mówię ludziom, jaki mają robić biznes. Mogę podpowiedzieć, jak go robić, ale nie jaki. Najczęściej jest to powodem frustracji, ponieważ wielu przychodzi do mnie po gotowe rozwiązania. Musisz zrozumieć, że żaden biznesmen nie powie CO masz robić, ale z pewnością przekaże wskazówki, JAK masz robić, żeby osiągnąć sukces. Każdy z nas jest zupełnie inny, ma inne talenty, zdolności, predyspozycje itd.”

(M.Sander, „Każdy może zarobić milion”)


   Choć zwykle jestem sceptyczna wobec recept na zdobycie majątku, książka Mariusza Sandera przekonała mnie do siebie. W pełni zgadzam się z autorem, że nasze myśli wpływają na nasze działanie, a nasze działanie- tworzy nasze życie. Jestem również całkowicie przekonana co do słuszności krytyki systemu edukacji, w którym duży nacisk kładzie się na wiedzę teoretyczną, oderwaną od życia. Podobnie jak pan Sander, uważam, że ani szkoła, ani rodzice, na ogół nie kształtują w dzieciach odpowiedniego stosunku do pieniędzy. Jak zresztą mają to robić, skoro i ich nikt tego nie nauczył? Książka Sandera jest tu niezrównaną pomocą. Autor, co prawda, nie daje gotowego przepisu na własny, olśniewający i dochodowy biznes. Daje nam za to wskazówki, konkretne i rzeczowe, jak krok po kroku zgromadzić aktywa, by w perspektywie kilku lat z pracownika stać się pracodawcą. Działanie według wytycznych autora jest obarczone ryzykiem, jednak nie powinno ono być postrzegane jako przegrana, a raczej jako wartościowe doświadczenie, pozwalające na przeformułowanie celów i, w efekcie, na wzrost. To, co uważam za cenne w tej niewielkiej książeczce, to zaskakująco czytelny podział naszych inwestycji na aktywa i pasywa. Choć jestem laikiem, przyswoiłam sobie tę porcję wiedzy i zaczęłam krytycznie przyglądać się swoim wydatkom. Uważam zatem, że lektura „Każdy może stać się milionerem” przyniosła mi wiele korzyści, także tych wymiernych, w postaci zaoszczędzonych banknotów w portfelu.


Z czystym sumieniem polecam książkę Mariusza Sandera wszystkim, którzy chcieliby powiększyć swój stan majątkowy lub tylko nauczyć się lepszego zarządzania swoim budżetem. Mam nadzieję, podobnie jak autor, że książka ta pozwoli Wam rozwinąć skrzydła i sięgnąć po lepszą przyszłość.


A co Wy sądzicie o tego typu poradnikach? Czy macie jakieś doświadczenie z tego typu literaturą?


Tytuł: „Każdy może zarobić milion”
Autor: Mariusz Sander
Wydawnictwo Psychoskok
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 98



Za cenny wgląd w świat biznesu dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.


Książka bierze udział w wyzwaniu:



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!