sobota, 2 lipca 2016

Odchudzanie na wesoło. Wanda Szymanowska, "Lardżelka"

Wanda Szymanowska, "Lardżelka"





Założę się, że tylko niewielki procent kobiet nigdy w życiu nie pomyślał o odchudzaniu. Te, które zmierzyły się z tym wyzwaniem, wiedzą, jak trudno wdrożyć dietę, jak ciężko jej dotrzymać i jak smakuje efekt jo- jo. Jednak odchudzanie nie musi być czymś wyjątkowo przykrym. Przekonacie się o tym, sięgając po pełną humoru powieść Wandy Szymanowskiej, pt. „Lardżelka”.



Tytułowa „Lardżelka” to nazwa ośrodka oferującego wczasy dla osób z nadwagą. To tutaj, za namową przyjaciółki, trafia przemiła pani Zosia, od dziecka cierpiąca na nadmiar kilogramów. Zosia ma za sobą burzliwy związek, za którego sprawą podupadła jej wiara w siebie, a kompleksy urosły do rozmiarów XXL. W „Lardżelce” bohaterka spotyka grupę wsparcia, a także uroczego mężczyznę o zwichrzonej czuprynie. Życie Zofii nabiera nowego smaku, a sukienki stają się jakby ciut za duże.


Kapitulacja nastąpiła kwadrans po dwunastej!Basia poszła do bufetu i nieświadoma moich żelaznych postanowień, przyniosła dla mnie dwie kanapki i ciastko z różowym lukrem na wierzchu. Nie miałam siły się oprzeć. Zjadłam wszystko! Już przy ostatnich kęsach miałam poczucie winy, beznadziejności i wyrzuty sumienia. A tak marzyłam o tym, że już jutro będzie mi lżej, a po tygodniu spódnica, przypominająca kształtem i rozmiarami harcerski namiot, chociaż trochę się obluzuje.” (W. Szymanowska, „Lardżelka”)



Powieść Wandy Szymanowskiej to przepełniony humorystycznymi scenkami, fabularyzowany poradnik dla osób, którym nieobcy problem zbyt ciasnych ubrań. Autorka przedstawia czytelnikowi perypetie Zosi w sposób pełen ciepłego zrozumienia i troski. Bohaterowie „Lardżelki” to postaci z bagażem doświadczeń związanych z odchudzaniem. Łączy ich również fakt, że są przez społeczeństwo postrzegani jako obywatele gorszego gatunku. Autorka piętnuje ten rodzaj psychologicznego terroru, jednak czyni to w sposób nienachalny i zgodny z dobrym obyczajem. Sposób przedstawienie osób puszystych wzbudza do nich sympatię, zaś ich problemy ukazane są w szerszym kontekście, często jako wynik nieprawidłowego żywienia w dzieciństwie lub problemów natury psychologicznej.


Choć problem, stanowiący esencję powieści, jest poważny, Wanda Szymanowska przedstawia go w lekki, humorystyczny sposób. Barwny język powieści powoduje, że czyta się ją bardzo przyjemnie, zaś estetyczne ilustracje przykuwają uwagę czytelnika. Niewątpliwą atrakcją książki są praktyczne wskazówki dotyczące diety i aktywności fizycznej oraz przepisy na lekkie, smaczne potrawy. Ta niewielka książeczka może być zatem odbierana jako lektura umilająca czas, jak również jako mini-kompendium wiedzy na temat zdrowego stylu życia. Ta książka dostarcza cennej motywacji i udowadnia, że chcieć znaczy móc.


Wpadł mi niedawno w ręce interesujący artykuł. Podobno w Ameryce, gdzie otyłość jest zjawiskiem coraz bardziej powszechnym, wyróżniono nowy rodzaj dyskryminacji – weightism. Lekarze przed podjęciem leczenia odsyłają grubasów na dietę, samoloty nie chcą zabierać puszystych na pokład, każą kupować dwa bilety dla jednego pasażera, do teatrów, oper, filharmonii grubasy nie chodzą, bo nie mieszczą się w fotelach na widowni. Idiotyczne stereotypy społeczne nakazują im siedzieć w domu przed telewizorem i dalej tyć.” (W. Szymanowska, „Lardżelka”)


Lardżelkę” mogę z czystym sumieniem polecić, gdyż świetnie się przy niej bawiłam. Polubiłam bohaterów książki, a w byłej anorektyczce- Krysi odnalazłam siebie z czasów licealnych. Tym bardziej zachęcam do przeczytania tej książki. Może i wy odnajdziecie w niej siebie?


Tytuł: „Lardżelka”
Autor: wanda Szymanowska
Wydawnictwo Literackie Białe Pióro
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 125



Za miłe chwile przy lekturze dziękuję jej autorce, pani Wandzie Szymanowskiej.

źródło obrazka: ziemiarawicka.pl

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!