sobota, 23 lipca 2016

Mój pierwszy raz

Mój pierwszy raz



   Czytanie jest niewątpliwie wspaniałą przygodą. Jak każda przygoda, także i ono musi mieć gdzieś swój początek. Zachęcona wyzwaniem Jadwigi z bloga Zajęcza Nora, postanowiłam opowiedzieć Wam o moich pierwszych krokach w świecie literatury. Zapraszam Was zatem do wspólnej podróży w lata osiemdziesiąte, kiedy to światem nie rządził jeszcze Internet, a kolorowe książki były rarytasem, z którego naprawdę można było się cieszyć.


  Odkąd pamiętam, w moim domu zawsze było sporo książek. Tato zaczytywał się w Biblioteczce Żółtego Tygrysa, a mama kartkowała dzieła Stanisława Lema. Nic dziwnego, że szybko podłapałam bakcyla i jako przedszkolak zaczęłam składać pierwsze wyrazy. Nie miałam zbyt wielu czytanek, bo wiadomo, czasy nie były zbyt dostatnie. Radziłam sobie jednak, podczytując książki rodziców. Prawdopodobnie niewiele z nich rozumiałam, ale najważniejsze, że polubiłam czytanie. 
  
Pamiętam jak przez mgłę, że dostałam kiedyś od rodziców komiks o Piaście Kołodzieju. Napisany był po polsku i po angielsku. Nie miałam bladego pojęcia, jak rozszyfrować angielskie słówka i jak je w ogóle wymówić. Nie mniej jednak to chyba ta książeczka spowodowała,  że zaczęłam interesować się językami obcymi, z angielskim zaś związałam się na stałe- uczę tego języka.





  Jedną z moich ukochanych lektur z dzieciństwa są "Klechdy sezamowe" Bolesława Leśmiana. Z sentymentem wspominam cudowne przygody jakie przeżywałam wraz z bohaterami tej książki. Alibaba, dzielnie walczący ze zbójnikami, był moim baśniowym ulubieńcem. Był nim również Aladyn, który latał nam miastem na czarodziejskim dywanie. Co dziwne, dziś pamiętam zaklęcie otwierające baśniowy skarbiec pełen złota i kosztowności. Brzmiało ono tak: "Jest tu brama w skale i są skarby w bramie. Na moje życzenie otwórz się Sezamie!" Ach, jak miło powspominać!



  "Rycerskie rzemiosło nad wszystkie rej wiedzie!" to jedyny cytat, jaki pamiętam z mojej ulubionej serii komiksów o dzielnych rycerzach kasztelana Mirmiła. "Kajko i Kokosz" to najbardziej znane dzieło Janusza Christy. Jego bohaterowie przeżywali niesamowite przygody, walcząc ze zbrojnymi podłego Hegemona i jego złośliwego zastępcy, Kaprala. Niziutki Kajko i potężnie zbudowany Kokosz wprawdzie przypominają nieco Asterixa i Obeliksa, jednak jak dla mnie- całkowicie deklasują wspomagających się magicznym napojem Galów. Przyznam się Wam, że na tyle cenię historie o słowiańskich wojach, postanowiłam zarazić tą sympatią mojego syna. Poszperałam w sieci i udało mi się zamówić kilka wysłużonych egzemplarzy komiksu z późnych lat osiemdziesiątych. Teraz z niepokojem wyczekuję przesyłki. I zapewniam, że zafunduję sobie kilka sentymentalnych chwil, by ponownie przeczytać książeczki z mojego dzieciństwa, jeszcze zanim zrobi to moje dziecko.


Dwaj harcerze i nadzwyczaj inteligentna małpa- to trio, które zawsze znajdzie sposób, by wpakować się w kłopoty. "Tytus, Romek i A'Tomek" Papcia Chmiela to jeden z najsłynniejszych polskich komiksów. Jego bohaterowie doczekali się nawet własnej serii znaczków pocztowych. Jako dziecko spędziłam mnóstwo przezabawnych chwil, czytając o poczynaniach Tytusa de Zoo. Z niepokojem przyglądałam się jego dzikim harcom, współczując A'Tomkowi, którego mądrości nijak nie mogły trafić do rozumku przebiegłego i ciekawskiego szympansa.


   Tutaj się kończy moja krótka historia, jednak przygoda z literaturą trwa nadal. Moje doświadczenie uczy, że w domu, w którym są książki, niewiele trzeba, by zarazić dziecko miłością do nich. Moim rodzicom się to udało, mnie również. Mój syn poszedł w moje ślady i, choć ma innych, bardziej współczesnych ulubieńców, zdarza nam się czytać te same książki. 


   Życzę Wam, by Wasze serca otwarte były na literaturę i byście pasję tę szerzyli wśród swoich bliskich. Zajęczej Norze dziękuję zaś za to wyzwanie, dzięki któremu udało mi się wrócić wspomnieniami do dawno minionych, słodkich chwil.


  A jakie książki Wy wspominacie z sentymentem? Podzielcie się nimi w komentarzach. Jeśli prowadzicie bloga, możecie również przyłączyć się do wyzwania "Mój pierwszy raz" na blogu Jadwigi.



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!