środa, 13 lipca 2016

Bookathon. John Leake, "Pisarz, który nienawidził kobiet."

John Leake, "Pisarz, który nienawidził kobiet."



Zdarzają się mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. Stieg Larsson udowodnił to już dawno temu. Są to czasem osobnicy jawnie wyrażający swoją niechęć, lecz zdarzają się wśród nich i wilki w owczej skórze. Ci drudzy są znacznie gorsi, ponieważ czułymi słówkami zdobywają nasze serca, często także pieniądze, by naraz okrutnie uderzyć. Maskują się doskonale, więc nikt nie uwierzy, jaki z niego drań!



Trzecim wyzwaniem tegorocznego Bookhatonu było „O twoim imieniu lub inicjałach”. Postawiłam na inicjały i, mając na podorędziu Jacka Londona, postanowiłam przeszukać internet pod kątem literatury odrobinę młodszej. W ten sposób trafiłam na książkę Johna Leake’a o znajomo brzmiącym tytule „Pisarz, który nienawidził kobiet”. Zaintrygowana rekomendacją samego Johna Malkovicha, oczekiwałam lektury, która pozwoli mi na wgląd w umysł psychopaty. Świadomość, że opisywana historia osnuta jest na faktach, podsyciła mój apetyt pożeracza kryminałów, po których można spodziewać się psychologicznej głębi. Nie zawiodłam się, chociaż nie powiedziałabym, że to była najlepsza książka, jaką czytałam.


W roku 1974 Jack Unterwergen trafia za kraty za zamordowanie osiemnastoletniej dziewczyny. Skazany na dożywocie, dokłada wszelkich starań, by udowodnić, że w jego przypadku proces resocjalizacji zakończył się pełnym sukcesem. Po opublikowaniu autobiograficznej powieści „Czyściec”, Jack zdobywa poparcie elit kulturalnych oraz rzesze fanów. To tylko przyspiesza jego wyjście na wolność. W roku 1990 bramy więzienia otwierają się. Były skazaniec zaczyna brylować w towarzystwie, rozkoszując się życiem celebryty i podbijając serca wielu (naprawdę wielu) kobiet.
Tymczasem w okolicy giną prostytutki. Stan ich ciał wskazuje na wyjątkowe okrucieństwo oprawcy. Jednym z podejrzanych jest Jack. Tylko czy tak uroczy mężczyzna, o twarzy nieszczęśliwego chłopca, byłby w stanie kogokolwiek skrzywdzić? Tropy prowadzą do Jacka, lecz twardych dowodów ciągle brak. Czy śledztwo pozwoli unieszkodliwić bestię?


Wybrane przez niego miejsce wskazywało, że morderstwo było zaplanowane, ponieważ prostytutki z Siódmej Alei nigdy nie świadczyły tam usług. Niemal zawsze jechały z klientami przecznicę, dwie dalej i zatrzymywały się przy pobliskich magazynach. Shannon nie zaproponowałaby jazdy w odosobnioną okolicę, z dala od jej rewiru. Morderca musiał wcześniej wybrać plac, bo w nocy by go nie dostrzegł. Od samego początku wiedział, gdzie ją zabiera i kiedy ma zwolnić, by skręcić w prawo w wąską drogę kończącą się zarośniętym placem. Zabójca udusił ją jej własnym biustonoszem. Detektyw Miller znał przypadki morderstw prostytutek przez uduszenie gołymi rękami, pobicie, zastrzelenie i zadanie ciosów nożem, ale nigdy nie natknął się na uduszenie ofiary należącym do niej stanikiem, który pozostał zaciśnięty na jej szyi. Zorientował się, że nie tylko stanowiło to perwersję, ale także mogło okazać się powtarzalne. Miller przeczuwał, że ktokolwiek zamordował Shannon Exley, prawdopodobnie mordował kobiety w przeszłości i prawdopodobnie uczyni to znowu.” ( J. Leake, „Morderca, który nienawidził kobiet”)


Od dawna jestem wielbicielką kryminałów, a moje zamiłowanie do psychologii sprawia, że szczególnie interesuje mnie tematyka zaburzeń osobowości, w tym też psychopatia. Historia pisarza, który nienawidził kobiet zdarzyła się naprawdę, co podsyciło moją ciekawość, choć nieznane mi wcześniej nazwisko autora niekoniecznie zwiastowało dobrą lekturę. Tymczasem John Leake zaskoczył mnie wnikliwym zbadaniem sprawy, o której pisze. Dotarł do jej akt, a przede wszystkim do świadków opisywanych wydarzeń. Nam zaś prezentuje efekty swej pracy, w postaci drobiazgowo zrelacjonowanego śledztwa. Co więcej, autor pozwala czytelnikowi zajrzeć w głąb duszy psychopaty ( duszy?), przytaczając fragmenty osobistych notatek mordercy. Książka jest dokumentem opracowanym doprawdy fachowo, choć z literackiego punktu widzenia, posiada pewne niedociągnięcia. Autor nie posiada lekkiego pióra,a powieść momentami czyta się wręcz topornie. Wartka akcja sprawia jednak, że kartki przewraca się w miarę szybko, a ciekawość przebiegu śledztwa nie pozwala na rzucenie książki w kąt.
Zaletą powieści jest fakt, że zmusza czytelnika do refleksji, ukazując naszą naiwność wobec ewidentnej manipulacji. To, że ulegamy wpływom, nie pozostawia cienia wątpliwości. Jednak szokujące jest, że niekiedy dobrze wykształcone, inteligentne kobiety bronią zbrodniarza, omamione jego czarem. Psychopata nie zna empatii, kłamie i dezorientuje, by narzucić swoją wolę. Jest jak zwierzę, dążące do zaspokojenia egoistycznych potrzeb. Powieść Leake’a udowadnia, że każdy z nas, niezależnie od posiadanego IQ, mógłby być dla drapieżcy łatwym celem.


Dzisiejszej lektury nie polecę wszystkim czytelnikom. Jednak jeśli lubicie się bać i niestraszne wam brutalne sceny, ta książka jest dla Was.


Tytuł: „Pisarz, który nienawidził kobiet. Podwójne życie seryjnego mordercy.”
Autor: John Leake
Tytuł oryginału: Enetering Hades. The Double Life of a Serial Killer”
Tłumaczenie: Maria Makuch
Wydawnictwo Znak Literanova
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 392


Książka bierze udział w akcji 


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!