sobota, 11 czerwca 2016

Jak narkotyk... George R.R. Martin, "Starcie królów"

George R.R. Martin, "Starcie królów"


  Jedno królestwo, czterej królowie, jedna wojna. To schyłek najdłuższego w historii lata. Cienie wydłużają się, drzewa odzyskują wzrok, budzi się starożytna magia.  A z falującego dothrackiego morza wynurza się trójgłowy smok...


  Zachodnie Królestwa, niegdyś zjednoczone przez Szalonego Króla, po śmierci Uzurpatora stają przeciwko sobie w bratobójczej walce. Czerwona Kapłanka budzi przerażające moce, a ogień przybiera na sile, zwiastując powrót smoków. Tymczasem na północy wrony i wilki zmierzają ku krainie dzikich. Kto tym razem przeżyje? Kto kogo zdradzi?

"Och, nie ulega wątpliwości, że istnieje wiele rzeczy, których nie rozumiemy. Mijają stulecia i tysiąclecia, a człowiek za swojego życia widzi zaledwie kilka zim. Patrzymy w góry i zwiemy je wiecznymi... a przecież z biegiem czasu góry wznoszą się i upadają, rzeki zmieniają bieg, gwiazdy spadają z nieba, a wielkie miasta zatapia morze. Sądzimy, ze nawet bogowie są śmiertelni. Wszystko się zmienia. Być może magia była ongiś na świecie potężna siłą, ale to już przeszłość. Została po niej jedynie smużka dymu, który utrzymuje się jeszcze w powietrzu, choć wielki pożar już wygasł." (G. R.R. Martin, "Starcie królów")

  George R. R. Martin to mistrz podsycania apetytu. Umiejętnie podgrzewa potrawę, doprawiając ją, by drażniła nasze zmysły.  A gdy już jej  skosztujemy, gdy już jesteśmy prawie syci, Martin zabiera nam sprzed nosa talerze. I w taki sposób każdy rozdział "Starcia królów" mogłabym podsumować słowami: błagam o więcej! Więcej Nocnej Straży! Więcej Łasicy! Więcej smoków!

"Nadchodzi noc i zaczyna się moja warta. Zakończy ją tylko śmierć. Nie wezmę sobie żony, nie będę miał ziemi i nie spłodzę potomków. Nie założę korony i zapomnę o zaszczytach. Będę żył i umrę na posterunku. Jestem mieczem w ciemności. Jestem strażnikiem w murach. Jestem ogniem, który odpędza zimno, światłem, które przynosi świt, rogiem, który budzi śpiących, tarczą, która osłania krainę człowieka. Moje życie i mój honor należą teraz do Nocnej Straży, na tę noc i na wszystkie pozostałe." (G. R.R. Martin, "Starcie królów")

  "Starcie królów" trzyma poziom pierwszej części sagi , mimo że już pożegnaliśmy niektórych bohaterów. Ci, którzy pozostali, w dalszym ciągu budzą skrajne emocje. Co nowego ma zatem dla nas Martin? Zdecydowanie więcej snów, czarów, symboli... Dodają one pędzącej akcji posmaku tajemnicy, nadrealności. W "Starciu królów" marzenia i rzeczywistość splatają się niczym walczące węże, które w końcu za ofiarę wybierają czytelnika. I nie zamierzają wypuścić go ze swego uścisku!

  Przeczytajcie "Starcie królów"- nawet jeśli wiedzieliście już serial. Ta powieść to narkotyk.  Chcecie go skosztować?


Tytuł: "Starcie królów"
Autor: George R.R. Martin
Tytuł oryginału: "A Clash of Kings"
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 1119

Książka bierze udział w wyzwaniu

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!