poniedziałek, 30 maja 2016

Zapominam cię... Anna Kańtoch, "Łaska"

Anna Kańtoch, "Łaska"

  "Chciałbym oczu twoich chmurność ocalić od zapomnienia"- nucimy czasem razem z Grechutą- wierząc w zbawienną rolę pamięci, jaką Gałczyński przypisał jej wierszem. Czy aby zawsze pamięć jest błogosławieństwem? Czy może zapomnienie jest równie cennym darem? Zmierzmy się z tymi pytaniami razem z Anną Kańtoch.


  Pewnego ponurego zimowego dnia jeden z uczniów zamiast kartkówki wręcza swej nauczycielce tajemniczy rysunek. Nie mija doba, gdy ciało chłopca odkrywa idąca przez park kobieta. Wkrótce śmierć wyciąga swe zimne dłonie po kolejne ofiary. Walcząca z depresją Maria zaczyna zaś stopniowo odkrywać zatarte wspomnienia z dzieciństwa. Atmosfera gęstnieje, śnieg skrzypi pod stopami, a z lasu na morderczy żer wychodzi Kartoflany Człowiek. 

  "Łaska" to mój pierwszy kontakt z prozą Anny Kańtoch. Sięgnęłam po nią, zachęcona przychylnymi recenzjami, a także klimatyczną okładką, przypominającą mi mroczne kadry z filmu "Miasteczko Twin Peaks". Moje oczekiwania co do tej książki były dość wysokie. Z przykrością stwierdzam, że nie zostały do końca zaspokojone.

"Krążące nad polem wrony wzbiły się w niebo z oburzonym krakaniem i łopotem skrzydeł. Spocona Beata brnęła przez sięgający kolan śnieg. Chłopiec przed nią potknął się, ale zaraz wstał. Biegł w stronę ciemnej linii lasu, tam, gdzie między drzewami ktoś na niego czekał. Z nieba frunęły pierwsze tego dnia białe płatki, najpierw pojedyncze, osiadające na włosach i rzęsach. Potem nagle zrobiło się ich więcej: cała armia lodowych duchów, wirujących na wietrze i rozmazujących widok przed oczami. Beata zamrugała. Sylwetka na skraju lasu czekała, podczas gdy Szymek pędził na jej spotkanie, krzycząc coś niezrozumiałego." (A. Kańtoch, "Łaska)

   Fabuła powieści jest niewątpliwie jej mocną stroną. Autorka wpadła na doskonały pomysł, by akcję kryminału osadzić w czasach PRL, a jej miejscem uczynić małe miasteczko, gdzie wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą. Wydarzenia dzieją się zimą, co wpływa na pełną lęku i niepewności atmosferę utworu. Tajemniczy potwór z lasu, znikające dzieci i nierozwikłana zagadka z przeszłości- to elementy, które mogłyby zwiastować wyjątkową powieść grozy. Niestety, książka Anny Kańtoch nie jest wolna od niedociągnięć, z których najbardziej rozczarowującym jest niewykorzystanie potencjału, jaki ta powieść niewątpliwie posiada. 
   Autorka zawiodła również na polu tworzenia wiarygodnych postaci. Ze wszystkich bohaterów powieści, tylko Maria posiada psychologiczną głębię. Czytelnik zna jej myśli, rozterki i wraz z nią zmaga się z objawami depresji. Niestety, pozostałe postaci- w tym i morderca- potraktowane zostały przez autorkę po macoszemu, co powoduje u czytającego uczucie przykrego niedosytu.
  Kolejną irytującą sprawą jest nadmierne upraszczanie wszystkiego przez autorkę oraz byt szybkie odkrywanie kart. Czytając, miałam momentami wrażenie, że jestem o krok przed milicją i prowadząca własne śledztwo Anną. Pisarka nie pozostawia miejsca na domysły, przez co wytypowanie mordercy staje się bardzo łatwe.

 "Łaska", jak widać, to powieść niepozbawiona wad. Kłamałabym jednak, gdybym określiła ją mianem książki słabej. I choć bez większego trudu domyśliłam się rozwiązania zagadki, chylę czoła przed autorką za ciekawy koncept i niesamowitą atmosferę, jaką udało się jej wykreować. Mam nadzieję, że kolejny kryminał, jaki wyjdzie spod pióra Anny Kańtoch, zaspokoi mój czytelniczy apetyt. "Łaska" uczyniła to tylko połowicznie.

Tytuł: "Łaska"
Autor: Anna Kańtoch
Wydawnictwo Czarne
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 397

Jeżeli czytaliście inne książki Anny Kańtoch, proszę, podzielcie się opinią na ich temat. A może wasze odczucia po przeczytaniu "Łaski" różnią się od moich? Zachęcam do komentowania!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!