sobota, 7 maja 2016

Nadchodzi zima... George R.R. Martin, "Gra o tron"

George R.R.Martin Gra o tron recenzja


   Strach, ekscytacja, niecierpliwe oczekiwanie... Emocje nie ułatwiają mi pisania dzisiejszej recenzji. Przed chwilą odłożyłam na półkę "Grę o tron", pierwszą część cyklu "Pieśń Lodu i Ognia". I muszę szczerze przyznać, że trudno mi się otrząsnąć ze stanu, w jaki wprowadziła mnie ta powieść. Szok polekturowy? Zdecydowanie tak! 



Widmo nadciągającego z północy zagrożenia kładzie się cieniem nad Zachodnimi Krainami, którymi do tej pory rządził władca zwany Uzurpatorem. Wrogie siły nadchodzą z mrocznych lasów, niszcząc wszystko, co stanie im na drodze. Nieświadome zagrożenia rody możnowładców zwracają się przeciwko sobie, by walczyć o koronę. "W grze o tron zwycięża się, albo umiera"- słowa Cersei Lannister zwiastują bój na śmierć i życie, zaś wiejące coraz silniej wichry to znak, że nadchodzi zima...


"-Chłód- odpowiedział Gared zdecydowanym głosem.- Zeszłej i poprzedniej zimy, kiedy byłem jeszcze prawie chłopcem, widziałem, jak ludzie zamarzali z zimna. Ludzie opowiadają o zaspach głębokich na czterdzieści stóp i o wiejącym z północy lodowatym wietrze, lecz prawdziwym wrogiem jest chłód. Skrada się ciszej, niż Will;  najpierw trzęsiesz się, dzwonisz zębami i tupiesz, marząc o grzanym winie i miłym ognisku. Potem chłód przenika cię, wypełnia twoje ciało i nie masz już siły z nim walczyć."(G.R.R. Martin, "Gra o tron")

   "Gra o tron to mistrzowsko napisana powieść, w której akcja pędzi niczym wystrzelona z łuku strzała. Wydarzenia zaskakują, nie dają się przewidzieć, co sprawia, że z dreszczem niepokoju przewracamy kartki. Emocje towarzyszące lekturze zmieniają się jak w kalejdoskopie- od sympatii poprzez niechęć, po pogardę. Wierność i zdrada, honor i spisek, uczciwość i intryga- to kontrasty, z jakimi George R.R. Martin każe się zmierzyć czytelnikowi. Warto podjąć to wyzwanie, aby poznać magiczny świat "Pieśni Lodu i Ognia" oraz bohaterów sagi, do których pisarz pozwala nam się emocjonalnie zbliżyć. Dzięki przypisaniu poszczególnych rozdziałów konkretnym postaciom, mamy możliwość lepiej się z nimi zaznajomić, poznać ich punkt widzenia, a także polubić je... lub znienawidzić
George R R Martin Gra o tron mapa   Bohaterowie wykreowani przez Martina są bardzo wiarygodni, a sylwetki każdego z nich odpowiadają motywom przewijającym się w powieści: Ned Stark to honor i oddanie, Cersei Lannister- spisek, zepsucie i niewierność, Tyrion zaś  wprowadza do utworu humor. To tylko część bogatego zbioru osobowości, z jakimi dane będzie nam się spotkać, jeśli sięgniemy po "Grę o tron'.

"Żelazny tron pełen był pułapek dla kogoś nieostrożnego. Pieśń mówiła, że na zrobienie go zużyto tysiąc mieczy rozgrzanych do białości w paszczy ogromnego smoka Baleriona, zwanego Czarnym Strachem. Na wykucie całego tronu potrzeba było pięćdziesięciu pięciu dni. I tak powstała ta garbata, czarna bestia pełna ostrych krawędzi, wąsów i zawijasów z ostrego metalu; tron, który mógł zabić człowieka, co także się zdarzyło, jeśli wierzyć opowieściom."(G.R.R. Martin, "Gra o tron")

    Jako że staram się skrupulatnie przestrzegać zasady "najpierw książka, potem film", do tej pory nie widziałam ani jednego odcinka serialu HBO "Gra o tron". Tę przyjemność odkładam na wakacje, a tymczasem zamierzam pozostać duchem w Zachodnich Krainach, sięgając po kolejne części sagi. Tak! Ta powieść mną zawładnęła! Atmosfera dzieła oraz zawrotne zwroty akcji tylko podsyciły mój apetyt. Postaci mnie zachwyciły. Wiele z nich pokochałam. Kilka zdecydowanie znienawidziłam, jak chociażby podłego Joffreya, którego upadku nie mogę się doczekać! Urzekło mnie natomiast dzikie imperium Dothraków, ich nierozerwalna łączność z naturą oraz...towarzyszący ich życiu erotyzm. 
    Powieść Martina jest jak wyborna potrawa: smakujesz ją, próbujesz...i natychmiast żądasz dokładki. "Grę o tron" warto przeczytać. Ba! Ją trzeba przeczytać! Trzeba ją przeżywać całym sobą, żyć tą powieścią! Dajcie się jej porwać!


Tytuł: "Gra o tron"
Autor: George R.R. Martin
Tytuł oryginału: A game of thrones
Tłumaczenie: Paweł Kruk
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Rok wydania: 2003
Liczba stron:774



  Co myślicie o "Grze o tron"? Czytaliście? A może widzieliście film? Jeśli "kochacie" Joffreya tak jak ja, zostawcie komentarz!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!