sobota, 23 kwietnia 2016

Śladami Henryka Sienkiewicza

  Jest 23 kwietnia i, jak już pewnie wiecie, obchodzimy dziś Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Z tej okazji zabieram was na wycieczkę po mojej okolicy- śladami jednego z największych polskich pisarzy-Henryka Sienkiewicza.




Pierwszym punktem naszej podróżny będzie Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej. To własnie tutaj 5 maja 1846 roku urodził się nasz noblista. W majątku tym spędził również swoje najmłodsze lata. Okoliczne ziemie stanowiły wówczas własność babki Sienkiewicza- Felicjanny Cieciszowskiej, a następnie jego wuja- Adama Cieciszowskiego. Prababka pisarza, Teresa z Lelewelów Cieciszowska była fundatorką kościoła w pobliskiej Okrzei, w którym to Sienkiewicz został ochrzczony. Mały skrawek Lubelszczyzny znalazł odzwierciedlenie w twórczości pisarza, który chętnie wracał myślami do rodzinnych stron.






"We wsi Burzec, położonej w ziemi łukowskiej, na pograniczu województwa podlaskiego, a należącej podówczas do państwa Skrzetuskich, w sadzie między dworem a stawem siedział na ławie stary człowiek, a przy nogach jego bawiło się dwóch chłopaków: jeden pięcio-, drugi czteroletni, czarnych i opalonych jak Cyganiątka, a rumianych i zdrowych. Stary człek również czerstwo jeszcze wyglądał jak tur. Wiek nie zgarbił szerokich jego ramion; z oczu, a raczej z oka, bo jedno miał bielmem przykryte, patrzyło mu zdrowie i dobry humor; brodę miał białą, ale minę gęstą i twarz czerwoną, zdobną na czole w szeroką bliznę, przez którą było widać kość czaszki.

Oba chłopaki chwyciwszy za uszy od cholewy jego buta ciągnęły je w przeciwne strony, a on patrzył na staw oświecony blaskami słonecznymi, w którym ryby rzucały się gęsto, łamiąc gładką powierzchnię toni (...)

I jął popijać z wolna, oddychając przy tym głęboko i spoglądając na staw i za staw, hen, na czarne i sine bory ciągnące się, jak okiem dojrzeć, po drugim brzegu. Godzina była druga po południu, a niebo bez chmurki. Kwiat lipowy spływał bez szelestu na ziemię, a na lipie między liśćmi śpiewała cała kapela pszczół, które wnet poczęły siadać na zrąbku szklanicy i zgarniać słodki płyn kosmatymi nóżkami.

Nad wielkim stawem, z trzcin odległych, przesłoniętych mgłą oddalenia, podnosiły się czasem stada kaczek, cyranek lub dzikich gęsi i szybowały w błękitnym przezroczu, podobne do czarnych krzyżyków; czasem klucz żurawi zaczerniał wysoko na niebie, grając donośnym krzykiem - zresztą cicho było naokoło i spokojnie, i słoneczno, i wesoło, jak to bywa w pierwszych dniach sierpnia, gdy zboża już dojrzały, a słońce sypie jakoby złoto na ziemię.

Oczy starego człowieka to podnosiły się ku niebu ścigając stada ptactwa, to znowu ginęły w oddali, ale coraz senniejsze, w miarę jak miodu w gąsiorku ubywało, i powieki ciężyły mu coraz bardziej - pszczoły śpiewały na różne tony swą piosenkę jakoby umyślnie do poobiedniej drzemki.

- Tak, tak, dał Pan Bóg piękny czas na żniwa - mruknął pan Zagłoba. - I siano dobrze zebrane, i żniwa duchem pójdą... Tak, tak...

Tu przymknął oczy, po czym otworzył je znowu na chwilę, mruknął jeszcze: Zmęczyły mnie dzieciska... - i usnął na dobre". (Henryk Sienkiewicz, "Potop")




W roku 1965  społeczeństwo, postanowiwszy uczcić 120 rocznicę urodzin pisarza i 50 rocznicę jego śmierci, przeznaczyło budynek dawnej oficyny dworskiej na siedzibę muzeum. Znajduje się w nim bogaty zbiór rodzinnych fotografii pisarza oraz liczne pamiątki po nim, np. kołyska małego Henrysia oraz fortepian, na którym jako dziecko grywał. Muzeum jest w posiadaniu dużej kolekcji pierwszych wydań twórczości pisarza, a także licznych edycji jego książek, również w językach obcych. Z okazji ustanowienia roku 2016 Rokiem Henryka Sienkiewicza, muzeum organizuje i współorganizuje różne wydarzenia kulturalne, których grafik zamieszam  poniżej.





Przenosimy się teraz na cmentarz w Okrzei. Tu odwiedzamy grób matki pisarza- Stefanii z Cieciszewskich Sienkiewiczowej. Obok grobu, z inicjatywy społeczeństwa lokalnego, stanął w 2012 roku pamiątkowy monument.





Ostatni punkt wyprawy to wizyta na Kopcu Henryka Sienkiewicza w Okrzei. Został on usypany w latach 1932-38 przez ludność z całego kraju, a także spoza jego granic. Kopiec ma 15 metrów wysokości, a na jego szczycie w roku 1980 odsłonięto prawie trzymetrowy pomnik pisarza.





Jeśli kiedykolwiek traficie na Lubelszczyznę, zachęcam was  do odwiedzenia rodzinnych stron Sienkiewicza. Zapewniam, że warto.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!