niedziela, 17 kwietnia 2016

Odpoczywasz? A potrafisz?

 
 Skąd my to znamy: rano chwytasz w biegu łyk kawy i biegniesz do pracy, potem zakupy, obiad, domowe zaległości, umówione spotkania. Telefon wciąż dzwoni, maile się mnożą, a czas pędzi jak szalony. I tak kręci się ta codzienna karuzela. I niby wszystko w porządku, gdyby nie coraz częstsze migreny, brak energii, problemy ze snem... Czy to oby nie nasze ciało dyskretnie prosi, żebyśmy trochę zwolnili? 


Obserwując znajomych, ale także samą siebie, odnoszę wrażenie, że praca i obowiązki zaprzątają nas do tego stopnia, że po pierwsze, nie mamy już czasu na odpoczynek, a po drugie- zwyczajnie odmawiamy sobie do niego prawa. "Przecież mogę nie zdążyć z projektem, albo coś mnie ominie. A poza tym, jak 'przebimbam' całe popołudnie, będę nic niewartym leniem, a mogłabym w tym czasie tyle zrobić!" - Takie i podobne myśli sabotują nasze chwile relaksu. Odpoczywając, w naszym mniemaniu stajemy się gorsi od innych, a nasze poczucie własnej wartości spada w głęboka czeluść.
   Nawet, gdy zdobędziemy się na wolne popołudnie, często nie umiemy odciąć się od pracy i w pełni odprężyć. Stale zerkamy na telefon i rozmyślamy nad kolejnymi zadaniami. Tak oto odpoczywając- wcale nie odpoczywamy! Wpadając w nieprzerwany odpoczynkiem długotrwały cykl zajęć  fundujemy sobie spore szanse na przemęczenie, spadek  efektywności, kłopoty ze snem, wypalenie zawodowe. Co więcej, wzrasta u nas  ryzyko wystąpienia zawału, depresji i innych chorób psychosomatycznych. Nie brzmi to optymistycznie, więc chyba pora coś tym zrobić!





   Od czego zatem zacząć? To proste: od naszej głowy! Pierwszym krokiem powinno być przedefiniowanie priorytetów, prowadzące do przyznania sobie samemu prawa do odpoczynku. Zanim zmienimy nasze zachowanie, zmianie musi ulec nasza hierarchia spraw ważnych i ważniejszych. Kiedy już rozmówimy się sami ze sobą, możemy zacząć działać. Oto moje wskazówki:



  • Spróbuj przeorganizować swój plan dnia, abyś zawsze mógł znaleźć chwile dla siebie.
  • Nie odwlekaj! Sprawy niezałatwione nawarstwiają się i przygniatają nas lawinowo. Staraj się załatwiać je na bieżąco.



Jeśli brak ci pomysłu na to, jaka formę relaksu wybrać, zachęcam do skorzystania z poniższych pomysłów:

  • Cokolwiek robisz, czy  to siedzisz w fotelu, czy spacerujesz- rób to uważnie. Skup się na tu i teraz. Zauważ otaczające cię dźwięki, obrazy, zapachy...
  • Pozwól sobie na niemyślenie. Niech twój umysł swobodnie odpłynie. Możesz spróbować medytacji.
  • Zadbaj o higienę snu. Nie zarywaj nocek! Śpij w wywietrzonym pokoju. Wyłącz telefon i telewizor.
  • Wyjdź na spacer i doświadcz kontaktu z naturą. Dotleni cię to i zrelaksuje.
  • Uprawiaj jakiś sport. To poprawi twoja kondycję, wyciszy umysł, ciału doda wigoru. Poprawi też twój nastrój.
  • Wybierz się na masaż. Pozwalając ciału się odprężyć, szybko poczujesz się lepiej.
  • Poczytaj książkę lub znajdź inne hobby. To odwróci twoją uwagę od problemów dnia codziennego. Polecam wszelką aktywność artystyczną: rysunek, malarstwo, śpiew, robótki na drutach itd.
  • Spróbuj treningu autogennego Schultza, który przez autosugestię redukuje napięcie psychiczne



Czy dajesz sobie prawo do odpoczynku? W jaki sposób najchętniej się relaksujesz? Podziel się swoimi pomysłami w komentarzu!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!