sobota, 30 kwietnia 2016

Czas goni nas... Mitch Albom, "Zaklinacz czasu"


  
Recenzja ksiązki Mitcha Alboma, Zaklinacz Czasu.                                                                                                             "Tę książkę o czasie poświęcam Janine, która nadaje wartość każdej minucie życia"- taką oto 
dedykacją Mitch Albom zaprasza czytelnika do niezwykłego świata swej powieści. Zatem śmiało wkroczmy do uniwersum "Zaklinacza czasu"!

  
 Witamy w Nowym Jorku- mieście wysokich budynków i wiecznie śpieszących dokądś ludzi. Spośród pędzącego tłumu, nas interesują jedynie Sarah Lemon i Victor Delamonte. Sarah jest pełną kompleksów nastolatką, która stroi się własnie na randkę z wymarzonym chłopcem. Viktor zaś w tej chwili przyjmuje od swego lekarza wyrok śmierci, z którym wbrew pozorom nie zamierza się pogodzić. Co wspólnego mają ze sobą ci dwoje? Z jakimi dramatami przyjdzie im się zmierzyć? I kim jest mężczyzna ze sklepu z zegarami, który stanie im na drodze? Naprawdę warto sięgnąć po  "Zaklinacza czasu" aby rozwikłać te zagadki.

"-Słyszałem, jak prosił pan o coś jako dziecko- powiedział uczeń.- Wtedy także chciał pan czasu. 
- O czym pan mówi?
Uczeń wskazał na kieszonkowy zegarek.
- Wszyscy tęsknimy za tym, co utraciliśmy. Czasem jednak zapominamy o tym, co mamy. "(M.Albom, "Zaklinacz czasu")

   Mitch  Albom- amerykański dziennikarz, komentator sportowy oraz pisarz- jest autorem sześciu książek, które rozeszły się w 35 milionach egzemplarzy. Cztery z nich również zekranizowano. Polskiemu czytelnikowi Albom znany jest głównie dzięki powieściom "Pierwszy telefon z nieba" oraz "Jeszcze jeden dzień". Miłośnicy sportu kojarzyć mogą Alboma ze skandalem, w jakim pisarz uczestniczył w roku 2005, kiedy to jako dziennikarz Detroit Free Press w swym artykule podał nazwiska piłkarzy, którzy nie wystąpili w opisywanym przez Alboma meczu koszykówki NCAA Final Four. 

   "Zaklinacz czasu" to powieść, która powstała w roku 2012, w Polsce zaś wydana została dwa lata później nakładem Wydawnictwa Znak Literanova. Wśród tematów poruszanych w utworze, głównym jest nasze pojmowanie czasu. Czas jest bowiem w powieści spoiwem akcji, a dla człowieka- niedocenianym darem, czymś nieuchwytnym,  nad czym nie można mieć władzy.  Powieść w metaforyczny sposób opowiada o ludzkich zmaganiach z czasem, o pierwszych próbach mierzenia jego upływu oraz o nieudolnym usiłowaniu zapanowania nad nim. Lektura "Zaklinacza czasu" stawia czytelnika przed koniecznością zastanowienia się nad własnym stosunkiem do mijających chwil, nad sensem życia oraz jego priorytetami.

   Oprócz kwestii przemijania, w utworze Alboma znalazło się miejsce na bliską 
nastolatkom tematykę wchodzenia w wiek młodzieńczy. W powieści czytamy zatem o trudach dojrzewania: kompleksach,poszukiwaniu akceptacji, pierwszych miłościach i pierwszych rozczarowaniach. Autor stara się przybliżyć czytelnikowi trudy życia na granicy między dzieciństwem, a dorosłością, podkreślając istotną wtedy rolę więzi rodzicielskich, wzajemnego wsparcia i zaufania.

Świat wykreowany w powieści jest światem tylko na poły rzeczywistym. Postaci i wydarzenia, nawiązując do dawnych legend, wciągają nas w mityczno-fantastyczne realia, gdzie logika przestaje działać, pojawia się magia, a czas  przestaje płynąć. Czytelnik staje się podróżnikiem między teraźniejszością, pradziejami i przyszłymi stuleciami. 

"Chmury przestały się poruszać. Pogoda stanęła w miejscu. Krople deszczu w Meksyku zawisły w powietrzu, a burza piaskowa w Tunezji zamieniła się w stały obłok z ziarenek.
 Na ziemi nie było słychać żadnego dźwięku. Samoloty wisiały w ciszy nad pasami startowymi. Kłęby dymu papierosowego otaczały palących nieruchomą masą. telefony przestały działać. Ekrany były puste. Nikt nic nie mówił. Nikt nie oddychał. Światło słońca i ciemność podzieliły planetę, a noworoczne fajerwerki pozostały rozpryśnięte na nocnym niebie, deszcz fioletów i zieleni, jak gdyby dzieci , które rysowały po firmamencie, nagle uciekły.
Nikt się nie rodził. Nikt nie umierał.  Nic się nie przybliżało. Nic nie oddalało. Biegnący nieubłaganie czas osunął się na kolana." (m.Albom, "Zaklinacz czasu")

   Powieść "Zaklinacz czasu", mimo wielu porównań do "Alchemika", odebrałam dużo bardziej pozytywnie, niż utwór Coelho. "Zaklinacz" przykuł moją uwagę na tyle, że przeczytałam go w jeden wieczór. Trudno się przy nim nudzić, próżno też w nim szukać zbędnego moralizatorstwa. Wydarzenia płyną wartkim strumieniem i nie są łatwe do przewidzenia. Spędziłam z "Zaklinaczem czasu" kilka przyjemnych godzin, wobec czego z entuzjazmem go polecam tym czytelnikom, którzy lubią książki skłaniające ku refleksji, inspirujące, zastanawiające. Myślę, że po tę powieść śmiało sięgać mogą zarówno dorośli, jaki i młodzież, która znajdzie w utworze Alboma wiele intrygujących elementów.


Tytuł: "Zaklinacz czasu"

Autor: Mitch Albom

Tytuł oryginału: The Time Keeper

Tłumaczenie:Nina Dzierżawska

Wydawnictwo Znak Literaturanova

Rok wydania: 2014

Liczba stron: 284


    
   Czy wyobrażacie sobie świat bez odmierzania czasu? Czy staracie się dobrze zarządzać swoim czasem, czy też ciągle macie go za mało? Zachęcam do komentowania!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Kochani, zachęcam do podzielenia się opinią i pozostawienia komentarza.
Jednocześnie informuję, że wszelkie wypowiedzi propagujące mowę nienawiści, atakujące personalnie mnie lub moich czytelników, wulgarne albo obraźliwe, będą przeze mnie usuwane, w trosce o dobre samopoczucie zarówno moje, jak i odwiedzających tę stronę.
Życzę Wam zaczytanego dnia! Pozdrawiam ciepło!